Instalacja 3.2kWp na dachu garażu: zwrot inwestycji w 4.8 roku
Mała instalacja wykonana przez uczestnika naszego kursu pod nadzorem instruktora. Wykorzystano używane panele z certyfikatem sprawności. To dowód, że fotowoltaika nie musi kosztować fortuny, by być skuteczna.
Pan Tomasz chciał obniżyć rachunki za prąd, ale oferty od firm instalacyjnych zwalały z nóg. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, przejść nasz kurs i samodzielnie zbudować system na dachu garażu. To po prostu działa i kosztuje ułamek ceny rynkowej.
Wyzwanie
Przed startem projektu Pan Tomasz płacił średnio 287 zł miesięcznie za energię elektryczną. Dach jego garażu o powierzchni 22 m2 stał pusty, a lokalne firmy wyceniały montaż małej instalacji na kwoty rzędu 21 600 zł. Taki wydatek przy obecnych cenach prądu zwracałby się przez 9 lat, co było dla inwestora nieakceptowalne.
Dodatkowym problemem był brak wiedzy o tym, jak bezpiecznie połączyć przewody DC i dobrać zabezpieczenia. Pan Tomasz obawiał się, że kupując gotowy zestaw w internecie, popełni błąd przy konfiguracji falownika. Budżet na całość nie mógł przekroczyć 10 500 zł, co dla większości profesjonalnych ekip było kwotą nierealną za sprzęt i montaż.
Podejście
Podczas 2-dniowego kursu w Szczecinie skupiliśmy się na konkretnych parametrach dla tego konkretnego przypadku. Najpierw nauczyliśmy Tomasza, jak sprawdzić używane panele pod kątem mikropęknięć i realnej mocy za pomocą prostego miernika. Wybraliśmy 8 modułów Q-Cells, które miały 6 lat, ale zachowały 93% swojej pierwotnej wydajności.
Zamiast drogich systemów montażowych, użyliśmy profili aluminiowych zakupionych bezpośrednio w hurtowni w szczecińskim Dąbiu. Instruktor Nerdknowhow sprawdził schemat rozdzielnicy przygotowany przez Tomasza drugiego dnia szkolenia. Całość została zaprojektowana jako system on-grid z możliwością rozbudowy o magazyn energii w przyszłości, co pozwoliło uniknąć zbędnych kosztów na start.
Rozwiązanie
Na dachu garażu stanęła instalacja o mocy 3.2kWp. Zastosowaliśmy falownik hybrydowy o mocy 3kW, który Tomasz kupił z drugiej ręki po naszym przeglądzie technicznym. Montaż konstrukcji zajął mu 14 godzin pracy w dwa weekendy. Wszystkie połączenia elektryczne zostały wykonane zgodnie ze schematem, który Tomasz narysował podczas zajęć praktycznych pod naszym okiem.
Zastosowano kable o przekroju 6mm2, co przy tej odległości od domu zminimalizowało straty przesyłu do poziomu 0.8%. System został zgłoszony do operatora sieci dystrybucyjnej bez żadnych uwag technicznych. Wszystkie pomiary izolacji i uziemienia wyszły wzorowo, co potwierdziło, że samodzielny montaż po dobrym przygotowaniu jest w pełni bezpieczny.
Rezultaty
Dzięki rezygnacji z marży firmy instalacyjnej i postawieniu na sprawdzone komponenty z rynku wtórnego, koszt całej inwestycji wyniósł dokładnie 9 870 zł. Bez zbędnego gadania o technologiach kosmicznych, Pan Tomasz zyskał realne oszczędności, które widzi w portfelu co miesiąc.
Harmonogram
-
Maj 2024Udział w 2-dniowym szkoleniu projektowym w Szczecinie
-
Czerwiec 2024Zakup 8 używanych paneli i inwertera po weryfikacji parametrów
-
Lipiec 2024Montaż konstrukcji i okablowania pod nadzorem merytorycznym Nerdknowhow
-
Sierpień 2024Podłączenie licznika dwukierunkowego i start produkcji prądu
"Początkowo myślałem, że samemu nie dam rady ogarnąć elektryki. Na kursie Nerdknowhow pokazali mi, że to logistyka i konkretne zasady, a nie czarna magia. Zaoszczędziłem ponad 11 000 zł."